środa, 25 kwietnia 2018

Powitajcie Kurkę!

Kurę już widzieliście. Była jeszcze ,, na golasa", nie malowana i pełna usterek. Mam nadzieję, że wersja ostateczna przypadnie Wam do gustu.







Trochę do kaczki podobna, ale co tam! Projekt  i filmik zrobiła Magdalena Komar, a ja się wzorowałam. Kliknij :  KURKA  by zobaczyć oryginał.

piątek, 20 kwietnia 2018

Koszyczek - króliczek

Dziś pokażę Wam moją nową maskotkę. Jak Wam się podoba?






Obiecałam pokazać też moją kurkę, ale jeszcze chwilę poczekajcie!

Moje źródło inspiracji to: Papierowa wiklina autorstwa Magdy Komar

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Od kuchni

Witam was
Piękna pogoda i jak tu znaleźć pretekst ze by nie gotowac Mam dla was sprawdzony sposób 😋
Łopatka lub karkówka w kapušcie Robi się szybko ⏩ A my mamy czas ⏳ na spacer lub kawę w ogrodzie :)


😊 smacznego 

niedziela, 8 kwietnia 2018

Nowy model

Uczę się wyplatać kurki. Mój pierwszy egzemplarz. Jeszcze bez wykończenia. ,,Makijaż" zrobię na koniec, jednak nie mogę się powstrzymać! Jestem z siebie DUMNA!



Obiecuję, że pokażę efekt końcowy! :-) :-) : -)
Oczywiście jak będzie wykończona dam Wam namiar na film z instruktażem!

czwartek, 5 kwietnia 2018

Rękodzieło

Witam
Dzisiaj spotkała mnie miła niespodzianka  :) Dostałam Eko torby





😊 naprawdę susup 👌 
Same może zaczniemy szyć 😉

wtorek, 3 kwietnia 2018

Po świętach zostało

 Witajcie! Co nam zostało z tych świąt... Z tych akurat zostało sporo. Kawał babki, sernika itp. świątecznych łakoci. Mazurek, który odważyłam się zrobić po latach. Udał się tym razem! Mmmm... pyszny!



 Pisanki zbieram od kilku lat. Ślimaczki i plecione są z  tego roku.


Baranek z waty idzie na emeryturę. Kilka lat temu  zrobił go w szkole jeden z moich synów. Stadko zrobione tej zimy posłuży nam jeszcze jakiś czas.
.

Święta i po

Święta i po
Człowiek robi szykuje dania A w świętã nie staranność




 Wesołego Alleluja po Świętach
Wesołego jaja 🥚 po świątecznego
Po chwalicie się co zrobiliście i ile zostało

środa, 28 marca 2018

Zamiast gotować...

No, może nie zamiast ale w przerwach między jednym zamieszaniem a drugim powstał zwierzyniec.











Było ich dużo więcej, część  rozbiegła się po rodzinie zamiast kartek świątecznych, kilka sprzedałam. Mam nadzieję, że do następnych świąt  dojdę do perfekcji...

Najtrudniej było zrobić jaja!