piątek, 5 czerwca 2015

Motocykl

Dziś zaprezentuję Wam coś, co miało dużą szansę stać się czyjąś pasją. Zostało wykonane z  zapałem i wielką starannością i... utknęło na półce.







Prawdę mówiąc wybór modelu zależał ode mnie. Znalazłam taki, przy którym  trzeba  się wykazać, ale też jest czas na posmakowanie nowej dziedziny   twórczości. Niestety, dla moich Majsterków temat nie okazał zbyt atrakcyjny... Tym niemniej model śliczny, być może komuś z Was podsunę pomysł na miłe spędzenie czasu?
Pamiętam, jak w zamierzchłych już dla Was latach chłopcy ,,zabijali się" o nowe, zresztą trudno dostępne, modele. Robiło się je z cienkiej tektury, każdy przestrzenny element trzeba było własnoręcznie uformować, skleić, polakierować. A potem porównywało , czyje dzieło było najdokładniej wykonane!
Zazdrościłam bratu, miał w pokoju całą półkę statków, czołgów, samolotów... A dziewczyny zajmowały się takimi nudnymi rzeczami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz