poniedziałek, 30 maja 2016

Jeszcze festyn

Teraz chcę Wam pokazać coś,czego nie mogła zobaczyć z daleka Dora. Zaczynam oczywiście od mojego kramiku



Roześmiane dzieciaki jeździły mini wozem zaprzężonym w koniki - mikruski.



 Naszego dobrego samopoczucia pilnowała załoga karetki. W pełmej gotowości w skwarze przez kilka godzin...


I to koniec mojego minireportażu. Jak wiecie, nie za bardzo mogę odejść od mojego stoiska,..

3 komentarze:

  1. Pani Gosiu, woda bardzo trwała i podoba się mojej dziewczynie. Woda Posses- śmiało można reklamować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię, mam nadzieję, że ułatwi ona wybór innym panom!

      Usuń
  2. Panowie chyba rzadko sami kupują kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń