niedziela, 31 lipca 2016

W końcu tyle podpowiedzi!

Raczej nie reklamuję wydawnictw ,,kioskowych" ale nie mogłam się powstrzymać. Jedna mała broszurka a pomysły na kilka dni! Na ciepłe śniadanka oczywiście. Pamiętacie? Szantażuję nimi moich małolatów, kiedy trzeba wstawać do szkoły...
A obiecywałam sobie, ze koniec z kupowaniem przepisów!


2 komentarze:

  1. Zawsze coś można z należ ciekawego i prostego a zarazem dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem niespodziewanie można trafić na coś ciekawego.

    OdpowiedzUsuń