czwartek, 21 lipca 2016

Witajcie po długim milczeniu! - od kuchni!


Dziś nie błysnę zbytnio intelektem ani nie zaskoczę żadnym psotnym żartem! (Jakbym kiedykolwiek taki żarcik wymyślić umiała...)
Dzisiaj pragnę zgłosić swój udział w projekcie Dory!
Moim pierwszym tradycyjnym wyrobem są pokazane niedawno(?) ogóreczki konserwowe. Pokazane - nie próbowane!

 

Wszystkie słoiczki grzecznie powędrowały sobie do piwnicy. Teraz zajadamy się świeżymi w różnych odsłonach, najczęściej w postaci mizerii. To też tradycyjny dodatek obiadowy albo samodzielne danie, zależy o której porze ją podaję.
A dziś też od lat taki sam kompot z wiśni. 
u mnie to same owoce, sok i cukier, bez grama wody. Tak mnie nauczyła moja Babcia! Ale smaku jej kompotów nie udaje mi się powtórzyć idealnie. Wiśnie kiedyś były inne, czy co?



2 komentarze:

  1. Gosiu wszystko to co nasze babcie robiły piekły gotowały czy przetwory były najsmaczniejsze na świecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też tak sądzę! Niestety większości przepisów nie da się odtworzyć, wiele też było wg. zasady ile się wgniecie...

      Usuń