wtorek, 20 września 2016

Pyszności sezonu

A ode mnie namiastka jesieni...




Ta dorodna kukurydza to import od cioci, natomiast reszta nasza, miejscowa! A wszystko pycha! W tym roku po raz pierwszy odważyłam się sama ugotować kukurydzę i jest pyszniutka! Zamiast tuczących przekąsek, których ostatnio unikam.
Jadłam same ziarenka i to bez dodatków!

2 komentarze: