poniedziałek, 16 października 2017

A my fiuuu... do domu!

Tak, tak! ciepełko względne na dworze, jak na tę porę roku ale co niektóre piękności przezimują na parapecie! Takie moje małe marzenie... Na razie kwitną!







wtorek, 10 października 2017

Dary lasu

No, w końcu mogę powiedzieć z czystym sumieniem MAM I JA! 




Świeżo suszone, pachnące lasem... Będzie co smażyć na Wigilię! Do bigosu też będzie,  jeszcze zostanie !
Nie jeździłam do lasu a tu grzybki? Ma się tę Ciocię, która mieszka nieopodal lasu, ma się tez Mamuśkę, która uwielbia zbierać grzyby...  Tak więc jak nie przyszła góra do Mahometa. Mahomet przyszedł do góry! Niby ja to ta góra, a grzyby... grzyby przyszły do mnie! Ususzone, gotowe!
Uprzedzę złośliwe komentarze - po prostu mam powód, dla którego sama grzybów nie zbieram...

wtorek, 3 października 2017

Od kuchni

Witam Ja znów z jedzeniem :)




 jak tak dalej pójdzie to z 10kg mi wejdzie do małego paluszka u nogi :)
Chociaż jesień to pora 🍴 jedzenia kolorów :) i darów natury 

poniedziałek, 25 września 2017

Też mam!

Patrzcie, jakie dorodne! Zdobyłam za jednym zamachem!





Co prawda nie są to moje zbiory, tylko towar na bazarze ale się chociaż napatrzyłam! Koleżanka pozwoliła uwiecznić te skarby.Oj, piękne!

Od kuchni

Witam was Widzę że Gosia też czerpie z darów natury Taka piękna jesień Dawno nie pamiętam kiedy był taki wysyp grzybów i to zdrowych
Osobiście lubię chodzić po lesie i zbierać grzyby ale mi nie pozwala obecny stan rzeczy :( chore dziecko :( Ale poczekajcie mam męża który jest cudowny i zbiera grzyby a ja z nimi robię porządki :)



Smacznego albo jak to moja dzidzia mówi mniam mniam :) 

poniedziałek, 18 września 2017

Śniadanie na ciepło

Ostatnia deska ratunku gdy już nie mam żadnego pomysłu na ciepłe śniadanie...



Placki na sodzie z czymkolwiek. Albo same, bez dodatków. Tym razem z jabłkami. A trafiły się takie kwaaaśne!
Z czym by nie były, zawsze szybko znikają. Jedno z niewielu dań, które lubią wszyscy w rodzinie!

poniedziałek, 4 września 2017

WOŁYŃ

Dzisiaj to ja chcę Wam zaprezentować książkę, którą dopiero co przeczytałam. Uwielbiam romanse, ta pozycja nie mówi jednak o miłosnych perypetiach. Fakt, są wątki sercowe i strony pełne akcji ale bliżej tu do biografii niż do Harlekina.
Moja mama przeczytała pół książki i stwierdziła, że to nie  na jej nerwy! Nic nie pomogło zapewnienie, że  dalsze świadectwa nie są tak drastycznie drastyczne, bo opowiadane z mniejszą ilością szczegółów. Świadectwa? Tak! Są to wspomnienia ludzi, którzy byli świadkami pogromu Polaków na Wołyniu przez bandy UPA. Taki też tytuł książki - ,,WOŁYŃ. Epopeja polskich losów 1939 - 2013"



Biorąc pod uwagę, że część mojej rodziny żyła właśnie w pobliżu opisywanych działań wojennych miałam naprawdę wciągającą lekturę. Co prawda żaden z kuzynów nie został wymieniony w tych wspomnieniach ale  mieli bardzo podobne doświadczenia... 
Skąd to wiem? Takie opowieści przekazuje się w naszej rodzinie z ust do ust, jak w dawnych czasach. Dopóki  nie przeczytałam książki była to dla mnie jakaś fikcja, w życiu bym nie uwierzyła, że w XX wieku takie barbarzyństwo!
Książka dla czytelników o silnych nerwach, ale bardzo polecam! Trzeba znać naszą historię, szczególnie tę bolesną... 

niedziela, 3 września 2017

Od kuchni

Witam Gotujemy Korzystamy to co ogród nam daje czyli to co na wiosnę siejemy sadzimy



Smacznego Oto zapiekanka Robię jeszcze leczo to znika w mgnieniu oka A co u was ogród wydał na wasze stoły? 

piątek, 11 sierpnia 2017

Wakacje

Zajechalismy z ciekawości
Wrażenie kiepskie po pierwsze pełno much a po drugie pustki a trzecie najważniejsze smak nie porównywalny do cenny




Dobrze że sól mieli to można trochę posolić Mielony odgrzewany sałatka 🥗 z 🥕 i 🍏 jabka nic nie dodane nawet 🍋 nie skropić Schabowy z zachudzinej świń No dobra może tak ma być a ja się nie znam :l