wtorek, 28 lutego 2017

Koniec ,,Tłustego Tygodnia"

Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Młodzież jest niepocieszona. Ja zresztą też. Już się nie da powiedzieć  ,,Oj tam, miało się zmarnować" albo zwalić wszystko na tradycję i się z czystym sumieniem podtuczać. 
Następny plus tej sytuacji, ze nikt mi nie będzie jęczał ,,Usmaż faworki...." bo sezon na nie dopiero za rok.
Tymczasem, póki nie stanę dzielnie w kuchni by tradycji stało się zadość pokażę coś, co zrobiłam kilka dni temu, jak mi się nie chciało piec ciasta a wykręcić się nijak nie umiałam.


Spokojnie, na ostatki też się nadają! Kto powiedział, że wyłącznie pączki albo faworki?
A komu już tak naprawdę, naprawdę się nie chce proponuję pójść do zaprzyjaźnionego sklepiku, kupić gotowe upieczone foremki - babeczki i napełnić najprostszym kremem albo choćby dżemem. I dajcie znać, czy smakowało!

3 komentarze:

  1. A ja crust zrobiłam i zaprosiłam sąsiadkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie te szybkie pączki były. Rodzina się zajadała.

    OdpowiedzUsuń