niedziela, 7 maja 2017

Oj, jak dobrze!


No tak! Ciepełko, że aż jestem szczęśliwa! Nic to, że słonko w zaniku. Pierwsze dni, kiedy mogę poruszać się po domu jako niewiasta, a nie w przebraniu polarnego misia. Prognozy są przerażające, zobaczymy, co dziś powie pogodynka. Ale co się martwić. że będzie mróz! Przykryć flizeliną co się da i poczekać na następne + 20...


Tymczasem mała sesja zdjęciowa... 



Między innymi takie cudaczki szyłam wiele lat temu, kiedy jeszcze byłam ,,piękna" i młoda...
Ta akurat małpka była moim prezentem dla siostry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz